Forum PBF pokemon
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Ka Pe Tosiro Nataro (Xandes)

Go down 
AutorWiadomość
Toshiro
Trener
Trener
avatar

Liczba postów : 35
Join date : 11/11/2013

PisanieTemat: Ka Pe Tosiro Nataro (Xandes)   Nie Sty 05, 2014 8:35 pm

MG: Celnka
Imię postaci: Toshiro
Nazwisko postaci: Nataro (Xandes)
Wiek postaci: 17
Historia: Toshiro w wieku trzech lat stracił swoich rodziców, a sam został przyjęty przez swoją babcię, nikt nie wie, w jaki sposób oni zaginęli, po prostu... Przez te lata wychowania u Babci, tak mniej więcej do 14 roku życia tak jak inni uczniowie uczęszczał do szkoły, razem ze swoimi zaufanymi znajomymi czyli z Elise, "Grandem" lub inaczej Thomasem i Jackiem tworzyli swój zgrany zespół znajomych, każdy z nich miał w sobie coś charakterystycznego, Toshiro zawsze lubił się odprężyć zakładając słuchawki zakrywające uszy i słuchając mocnej muzyki lub elektroniki, Elise bazgroląc w swoim brudnopisie przepiękne szkice, Grand grając na telefonie, a Jack robiąc różne fikołki, jak dostał trampolinę już na początku podstawówki, to wiadomo, że może to być dla niektórych wciągające. W wieku szesnastu lat babcia pozwoliła Toshiro mieszkać w mieszkaniu, w którym żyli kiedyś żyli rodzice, czyli w parterowym zielonym domu, jednak wiedział jak o niego zadbać i nigdy nie zostawiał chlewu. Rachunki opłacał dziadek z powodu jego wysokiej renty. Życie niby w porządku, móc mieć swój własny dom w wieku szesnastu lat, świetnie! Jednak niedawno musiało się coś wydarzyć. Pewnego feralnego dnia Toshiro wrócił do domu ze szkoły i wieczorem zauważył, że coś dziwnego przeszło za jego domem. Wyszedł na podwórko, zza niego wyskoczył tajemniczy mężczyzna ze sztyletami i przeszył jego klatkę piersiową nimi. O dziwo chłopak nie poczuł bólu, a kiedy się odwrócił by spojrzeć na sprawcę ujrzał jakże znajomą twarz swojego ojca.- T-t-tato... Co ty robisz... wiesz, że nie czuję bólu?- Powiedział ze zdziwieniem.- To u nas rodzinne Toshiro, jesteśmy Xandesami, rodziną, która chciała oszukać śmierć, udało nam się, a ty jesteś wynikiem naszego eksperymentu... Chciałem się ciebie pozbyć, bo po pierwsze, nie mam do ciebie sentymentu, a po drugie, nie jesteś mi potrzebny.- Chłopiec wpadł w zdziwienie jednak dosłownie w chwili na podwórko wparował nieznany Scyther.- Cholera!- Powiedział Jacob (czyli ojciec), od razu udał się w ucieczkę mówiąc jeszcze- W moim laboratorium i tak nie było dla ciebie miejsca Harriel! Toshiro, jak ją w końcu kiedyś znajdę, to zginie z moich rąk!- Po czym zniknął. Toshiro padł na ziemię, jednak zauważył, że jego rana w dziwny sposób się goi nie pozostawiając ani śladu i zwracając koszulę do poprzedniego stanu.- Co do... chwila, dzięki za pomoc Scyther, ale na prawdę jej nie potrzebuję.- Pokemon zwrócił swoją uwagę i zaczął rysować coś na piaskownicy, nawet ładnie narysował czyjąś twarz... Elise? Skąd on ją może znać. Obok narysował swoją twarz, po czym przekreślił Elise i wskazał na miejsce, w którym uciekał Jacob. Czy to może znaczyć... Scyther się drze jakby chciał coś na prawdę powiedzieć, czy to... ona?- To jesteś ty? Ch-chwila, tato coś wspominał o laboratorium...- Scyther kiwnął wtedy na tak.-... Elise, nie mogę uwierzyć. A z innymi przynajmniej jest w porządku, Grand miał mi oddać kasę za tamto piwko.- Pokemon pokazał swoim ostrzem jakby robił typowego <facepalma>. Do tego kiwnęła głową na nie- Mhm, a wiesz gdzie się znajduje miejsce gdzie przebywa mój ojciec?- Scy, scy, scy!- Zabrzmiało jak tak.- Heheh, dalej nie mogę w to uwierzyć...- Elise uderzyła ostrzem w głowę Toshiro z pogardą.- To jest dla mnie śmieszne, bo takie rzeczy zazwyczaj są tylko w bajeczkach, hahahahah! Okej, sorka, to co, prowadź... Tylko skoczę na chwilę coś wypić i się przebrać, a i musowo zabrać telefon z moimi nowiutkimi słuchawkami, ach Razor...
Wygląd: Białe, średniej długości włosy ułożone w specyficzny sposób jak TU. Ma niebieskie oczy i wyraz twarzy człowieka typowo znudzonego. Ma na sobie białą bluzkę a na niej ciemnoszarą koszulę, oraz nosi pamiątkę po jego mamie, naszyjnik w kształcie małej wodnej spirali. Jego spodnie są koloru brązowego, nosi czarne markowe buty. Jest nawet dużego wzrostu i może nie ma budowy sportowca, to jest chudy. Warto jeszcze dodać jego bliznę na prawym ramieniu, czyli treskę, jakby jakieś zwierzę go podrapało, ma to być symbol rodziny Xandesów.
Charakter: Jest dosyć specyficznym typem człowieka, bo potrafi przybrać takie emocje, które nie pasują do sytuacji, czym potrafi wk... zdenerwować znajomych. Jest zawsze przyczepiony do muzyki i mógłby jej podczas spania. Lubi się pośmiać z czegoś,. lecz zachowuje dystans, by jakaś osoba znowu się na niego nie rzuciła. Jest wysportowany, jednak leniwy co do niektórych spraw. Potrafi być pomocny, nigdy się nie znęcał nad słabszymi, mówiąc sobie- "Po h**a im utrudniać życie, i tak ja mam też spi****lone..." Normalnie jest spokojnym i opanowanym człowiekiem, twardo stąpa po ziemi, nigdy nie zdarzyło mu się "odpłynąć". Jest uczciwy i pracowity. Nabył wiele dobrych cech poprzez to, że wychowała go babcia z dziadkiem. Nigdy nie patrzył obojętnie na cierpienie ludzi i potrafi ich pocieszyć. Mógłby dać sobie radę będąc samotnym, bez żadnego znajomego, z którym mógłby ciągle pogadać, przez co nie jest również taki gadatliwy, może jednak nie zawsze. Jego ulubionym zespołem jest Avenged Sevenfold. Zawsze chciał pojechać na ich koncert.
Pokemony: Elise (Scyther)
Region: Sinnoh
Profesja: Trener
Plecak: 6x pokeball, 2x potion, pokedex, pokenav, 2x full heal, fast ball
Haj$: 5000$
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Ka Pe Tosiro Nataro (Xandes)
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeUniverse :: Archiwum :: Skarbiec-
Skocz do: