Forum PBF pokemon
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 zUy blacisek i kompanija - Remik

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 10:15 am

Gatunek: Carvanha
Płeć: Samiec

Typ:
Poziom: 16
Charakter: Bardzo drażliwy i terytorialny pokemon, który w obronie swojego terenu jest w stanie zrobić wszystko, nawet zeżreć przeciwnika. W walkach nieustępliwy i zawzięty, atakuje dopóki któreś z walczących w końcu nie padnie. Gustuje w ludzkim mięsie.
Ataki: Leer, Bite, Rage, Focus Energy, Scary Face, Ice Fang,
Ability: Speed Boost

Staravii udało się złapać pokemona... chociaż tak nie do końca, bo Pirania przygryzła się do jej nóg przy pomocy Bite. Ptak starał się zrzucić natręta, ale dopiero po dłuższej chwili musię udało i wtedy uderzył powietrznym asem, a Carvanha odwdzięczył się pięknym Ice Fang. Kolejne wzniesienie przeciwnika do góry udało się bez ugryzienia, tak samo jak atak Staravii w powietrzu.

C 60%
S 60%

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 10:37 am

To się nazywa charakter wojownika. Zaniepokoiło mnie to gustowanie w ludzkim mięsie, na pewno będzie ciężko opanować tego pokemona, ale najpierw trzeba go pokonać. Dlatego nie wybiegam myślami w przyszłość i skupiam się na walce z tym najtrudniejszym jak dotąd przeciwnikiem.
-Brawo Staravia, ale uważaj na niego, jest niebezpieczny. Wzleć wysoko i użyj Fali Gorąca, aby go zaskoczyć. Potem zleć nad samą powierzchnię wody i użyj Podwójnego Zespołu, żeby go otoczyć klonami. Jest narwany, na pewno rzuci się na wszystkich po kolei, a kiedy to zrobi Ty zaatakujesz go Szybkim Atakiem, którym wybijesz go z wody, żeby użyć jeszcze Ataku Skrzydeł.-Powiedziałem spokojnie, lecz charyzmatycznie zagrzewając pokemona do walki.
Miałem nadzieję, że tym razem uda mu się uniknąć wszelkich ciosów i wykonać zadanie dokładnie tak jak to zaplanowałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 10:42 am

Wszystko świetnie przewidziałeś. Pokemon rzucił się na każdego możliwego klona, jaki się przy nim zjawił, a Staravia wykorzystał to do zaatakowania. Powietrzne ruchy Staravii były mocne, a Atak Skrzydeł okazał się być krytyczny, ale na koniec tej rundy ptak znowu oberwał Ice Fangiem! To mocno dokuczyło latającemu stworkowi. Obydwa pokemony jednak tak samo były gotowe do dalszych poczynań, chociaż miałeś wrażenie, ze ryba raz na jakiś czas rzuca w Twoim kierunku łakome spojrzenie. Alex szybko pokonała poke-małże, a Kuba jeszcze się męczył z Nincadą.

C 30
S 35

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 10:49 am

Udało się, teraz musi być już tylko lepiej. Ciężko walczy się z przeciwnikiem, który pływa w wodzie, ale dla latającego pokemona to na szczęście mniejsza przeszkoda. Z całą pewnością nie boję się poke-ryby, za każde łakome spojrzenie odwdzięczam się tym samym, aby dać jej do zrozumienia kto tutaj rządzi.
-Bardzo ładnie, a teraz musimy to zakończyć. Zacznij od Ćwierkania, a na pewno będzie Ci łatwiej go zaatakować. Potem skróć dystans Szybkim Atakiem, którym w ostatnim momencie odbijesz za jego plecy, żeby wykonać Atak Skrzydeł, a zaraz po nim wykonasz Akcję z Powietrza. Na końcu wzleć wyżej i zakończ ta walkę Falą Gorąca!-Powiedziałem dumnie do pokemona, aby zrozumiał jak ważne są teraz jego ruchy.
Liczyłem na to, że mój plan wypali, a Staravia pokona przeciwnika, którego uda mi się złapać. To już końcówka, więc trzeba być gotowym na wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 10:52 am

Staravia kontynuował ostrą ofensywę, ale przeciwnik się nie poddawał. Szybki Atak poskutkował, a po tym Atak Skrzydeł wytrącił przeciwnika na brzeg, co ułatwiło Ci robotę, a ryba nie była w stanie doskoczyć już do wody, gdyż... Twój latający pokemon zakończył walkę krytycznym ciosem, którzy niemalże przywędził przeciwnika!
- Brawo! - Alex Ci zaklaskała i pokazała zadowolona pokeballa ze złapanym Shellderem.
Kuba dalej męczył się z bez przerwy zakopującym się Nincadą...

Staravia 0,8 do lv.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 11:00 am

-Pokeball idź!-Wykrzyknąłem ciskając ballką prosto w pokonaną poke-rybę.-Brawo Staravia, jesteś wielki.-Dodałem.-Dzięki Alex, jednak jesteśmy najlepsi.-Powiedziałem do dziewczyny z uśmiechem, po czym podszedłem, żeby uściskać ją z radości.-Staravia, pomóż Kubie, Powietrzny As w Nincadę, teraz.-Wydałem polecenie.
W końcu tylko niewielka pomoc, a może mu się przydać. Liczyłem na to, że atak mojego pokemona wybije z rytmu przeciwnika Kuby i spokojnie będzie mógł zadać decydujący cios. Radość z wygranej jest ogromna, zwłaszcza, że można się nią cieszyć w tak zacnym gronie przyjaciół.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 11:05 am

Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo... Lewo... Prawo...I wreszcie... DING! Wymęczone, ale jest.
Alex zadowolona odwzajemniła uścisk, a Staravia niemalże wykończył Nincadę, ale pokemon jeszcze stał, więc pokemon Twojego przyjaciela już dał sobie radę sam. Chłopak rzucił pustym pokeballem z pokonanego stworka.
- Dzięki - machnął w Twoim kierunku ręką i wyszczerzył się na widok, jak się przytulacie do siebie jak te dwa miśki z filmu.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 1:24 pm

Zupełnie nie zwróciłem uwagi na zachowanie Kuby. Ucieszyłem się natomiast ze swojego sukcesu, jak i moich przyjaciół. Wydaje mi się jednak, że muszę zbudować zaufanie pomiędzy mną, a nowym pokemonem, dlatego postanowiłem mu się przedstawić, tak jak wszystkie moje pokemony i przyjaciół. Chwyciłem za pokeball z nowym towarzyszem i wypuściłem prosto do wody.
-Pokaż się Carvanha!-Powiedziałem uwalniając rybę, to samo zrobiłem z Riolu i razem ze Staravią kazałem stanąć na brzegu.-Cześć, jestem Remik, Twój trener, a to jest Staravia i Riolu. Tam stoi Alex i Kuba, moi przyjaciele. Witamy w ekipie, na pewno się razem dogadamy.-Powiedziałem bez strachu i trochę chłodno, aby pokemon od razu wiedział, że to ja tutaj rządzę, a nie on.
Jak mam używać go w walce, skoro miałbym się go bać czy nie ufać mu. Poza tym, ja nie boję się niczego i nikogo. Nie okazuję też rozczulania się, aby nie pomyślał, że ma do czynienia z mięczakiem i żeby mnie szanował. Nie trzymam balla, żeby wrazie czego go zawrócić, ani nie szykuję się na atak, po prostu mu ufam i czekam na jego reakcję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 1:34 pm

Alex spojrzała na rybę i przeskanowała ją zaciekawiona pokedexem.
- Ludożerca?! - wystraszyła się i schowała się za Tobą.
Pirania popatrzyła się na was groźnie i wybiła się ponad wodę, wściekle uderzając płetwami o jej powierzchnię przy upadku. Pokemon najwidoczniej nie był zbyt zachwycony tym, że tak go sobie złapałeś i nie godził się na podleganie komukolwiek, zwłaszcza żarciu, co udowodnił wybijając się w Twoim kierunku i zakleszczając się na nodze. Alex się wystraszyła i kazała swojemu Cyndaquilowi przypalić rybę, która na widok pędzącego na niego pokemona puściła... No i stwór znowu nie mógł wrócić do wody, a Ty czułeś okropny ból z nodze, rybcia ci dwa kły zdołała wbić, i to dość głęboko. Dziewczyna wyraźnie zmartwiona popchnęła Cię na ziemię byś usiadł, wyjęła z torby bandaż i Potion, po czym zabrała się za robienie opatrunku. W pewnym sensie miłe uczucie, że to akurat ona cię opatruje.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 1:45 pm

Fakt, że Alex zaczęła mnie opatrywać wydał mi się bardzo miły, ale nie mogłem odpuścić. Postanowiłem ujarzmić tę rybę i wytworzyć między nami szacunek bez względu na konsekwencje. Dlatego po mimo bólu musiałem być twardy, zacisnąć zęby i pokazać rybie, że nie tylko ona jest twarda.
-Dzięki, ale muszę dokończyć to co zacząłem. Obiecuję, że dokończysz.-Powiedziałem i wstałem po mimo wielkiego bólu.
Zawróciłem swoje pokemony do ballek, a przyjaciołom kazałem się odsunąć. Sam wziąłem rybę na ręce i przeniosłem ją do wody, aby nie ucierpiała.
-Myślisz, że jesteś taki mocny? Mylisz się, nie masz ze mną szans.-Powiedziałem głośno do Carvanhy rzucając jej wyzwanie.
Tym razem byłem gotowy na jej atak, chciałem wykorzystać techniki walki, które się nauczyłem, aby bezpiecznie ją złapać, uderzyć i wrzucić znowu do wody szykując się na kolejny kontratak. Z wielkim grymasem bólu zaciskałem zęby przy każdym kroku, ale nie mogłem się poddać. Musiałem sam stoczyć walkę z rybą, aby pokazać jej, że jestem silniejszy, że to mnie musi słuchać, bo jestem jej trenerem i należy mi się szacunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 1:53 pm

Krew lała ci się z rany dość obficie. Alex chwilę  nalegała byś przynajmniej został, dopóki nie opatrzy ci rany, ale to nie pomogło. Twój upór dał o sobie znać i teraz. Pirania spojrzała na Ciebie gniewnie i wystrzeliła od razu w kierunku Twojej twarzy. Ty jednak ją złapałeś, uderzyłeś i nawet nie musiałeś jej wrzucać, bo siła ciosu była wystarczająca by wpadła do wody. Ryba jednak się nie poddała i zrobiła to znowu, a ty dalej swoje. Mogłoby się wydawać, że będzie robiła takie powtórki bez końca, bo jest ich już prawie dwadzieścia, ale chyba wreszcie, kiedy już praktycznie nie miałeś sił... Pokemon odpuścił! Czaił się w wodzie i spoglądał na Ciebie nadal zły, ale już nie atakował.
- No a teraz chodź i daj mi się spokojnie opatrzyć, patrz ile krwi - rozpaczała Alex i wskazała na piasek obok Twojej nogi, który był już czerwony.
Zalała rany Potionem i je nim przemyła, po czym jeszcze nasączyła nim bandaż, który bezpośrednio przyłożyła do rany, a dalej już owijała czystym.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 2:25 pm

Usiadłem spokojnie pozwalając Alex opatrzyć moją ranę. Starałem się nie okazywać jakichkolwiek oznak bólu czy też grymasu no i oczywiście przez cały czas utrzymywałem stały kontakt wzrokowy z rybą, aby wiedziała, że to jeszcze nie koniec. Kiedy dziewczyna skończyła mnie opatrywać wstałem i podziękowałem jej za wszystko pocałunkiem w czoło, aby wiedziała, że to było bardzo miłe i że mi na niej zależy. Ale nie mogłem poprzestać na takiej więzi z rybą. Taki wojownik idealnie nadaje się do mojej drużyny, ale muszę go opanować, wzbudzić w nim szacunek i zaufanie. Niech rzuca się na wszystko co się rusza, ale słucha każdego mojego polecenia i nie atakuje mnie i moich przyjaciół. To jest mój cel, który sobie wyznaczyłem i uparcie będę do niego dążył, choćbym miał tu siedzieć cały dzień i całą noc to się nie poddam.
-Jeszcze z Tobą nie skończyłem. Chodź tutaj.-Powiedziałem stanowczo do pokemona.
Nie zamierzam okazywać mu litości, ma mnie szanować, a ja na pewno odwdzięczę mu się tym samym. Żeby pokazać mu, że się go nie boję, zdjąłem buty, spodnie i wszedłem wo wody. To jego teren, jego żywioł, na pewno ma tutaj nade mną ogromną przewagę, ale nie dbam oto, zrobię wszystko, żeby zyskać jego respekt, chcę żeby mnie słuchał. Przygotowałem się na wszystko, nawet na walkę wręcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 12, 2014 2:31 pm

Dziewczyna lekko się zarumieniła znowu i kiwnęła lekko głową. Ty natomiast byłes po chwili w wodzie... Po chwili Carvanha widocznie rozeźlony rzucił się na Ciebie z atakiem i chyba znowu celował w twarz, ale Ty uderzyłeś pokemona, który oberwał w to samo miejsce co wcześniej, miał więc tam już spory obrzęk, który go tym bardziej zabolał. Ryba płynęła teraz lekko wynurzona nad wodą. Alex wyraźnie Ci kibicowała, Kuba wszystko obserwował.
- Carava! - pirania rzuciła się na Ciebie z atakiem, w który włożyła całe swoje siły i na dodatek było to Ice Fang.
Zdawało Ci się, że przyśpieszył, bo nie zdążyłeś go do końca złapać. No złapałeś, ale zdążyła Ci na ramieniu zostać długa, zmrożona smuga, która przybrała dziwny, ciemnoniebieski kolor. Przywaliłeś jednak ostatecznie rybie, która miała dość wszystkiego i już nie było tej wrogości w spojrzeniu...

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Pon Lut 17, 2014 6:54 pm

W moim spojrzeniu na rybę również zniknęła wrogość, aby pokazać mu, że ma we mnie przyjaciela, a nie tylko wroga do walki. Spokojnie podszedłem do ryby i pogłaskałem ją po grzbiecie, aby już po chwili zawrócić ją do pokeballa. Zaraz po tym wyszedłem z wody i przytuliłem Alex.
-Udało mi się, to dzięki Tobie-Powiedziałem radośnie uważając, aby nie zrazić jej lodową raną.
Teraz byłem spełniony, wiedziałem, że spokojnie możemy ruszać dalej, chociaż wydaje mi się, że coś trzeba wykombinować ze spodniami Kuby.
-Masz coś na zapas, czy wracamy do Centrum Pokemon?-Zapytałem spokojnie, choć wyraźnie chciałem już ruszać dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Pon Lut 17, 2014 7:06 pm

Pirania dała się pogłaskać po grzbiecie. Alex tylko uśmiechnęła się nieśmiało, ale zadowolona lekko się przytuliła.
- Nic takiego nie zrobiłam, ale ok... - powiedziała lekko rozbawiona i Cię puściła, a Ty mogłeś poczuć, że cmoknęła, chociaż póki co to było raczej bliższe muśnięciu ustawi w Twój policzek.
- Mam mam... - powiedział Kuba po chwili, patrząc się na was z miną chytruska.
Wszystko było załatwione i czas na dalszą trasę. Teraz macie do przejścia cały ten most. Alex zebrała swoje rzeczy przygotowane by na wszelki wypadek zrobić opatrunek jeszcze raz.
- Sorka, ale lodowe obrażenia od pokemonów jak usuwać to w wykwalifikowanym pokecenter w większym mieście... Jakbyś to zostawił to by nic się nie stało, po prostu niebieska skóra - powiedziała dziewczyna.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sro Lut 19, 2014 2:32 pm

-To super, plan ustalony. Kuba się przebierze, a mnie wyleczymy w dużym mieście. No to w drogę.-Powiedziałem i narzuciłem tempo, aby kompania poszła za mną.
W końcu w dojo miałem być ich liderem, więc to ja powinienem mówić gdzie i kiedy mamy iść. Obrałem kierunek na długi most, przecież czeka nas długa podróż, a ja chcę jeszcze dzisiaj zdobyć swoją pierwszą odznakę. Ta informacja nie wywoływała u mnie większych emocji, bo przecież jeszcze nie jest pewny czy wygram walkę, ani czy uda mi się w ogóle dotrzeć do miasta Brocka. Tyle rzeczy mogło się jeszcze po drodze wydarzyć, że lepiej nie zawracać sobie tym głowy i po prostu skupić się na tym co jest teraz. Czyli przejść przez most, obserwować co dzieje się dookoła i sprawdzić ile zostało nam do naszego aktualnego celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 10:17 am

Ogólnie był do przejścia tylko ten most i jakiś kilometr drogi więcej by dotrzeć do następnego miasta. Kuba szybko się przebrał i po chwili byliście gotowi do trasy. Po kilku minutach byliście na owym moście. Nie było widać jego końca, co dawało wrażenie na to, że będziecie podróżować przez niego kilka dni.
- Rety dobrze, że nie ma upału, chociaż pewnie od wody by szedł chłód - powiedziała Alex, patrząc się przez barierkę.
Po chwili podeszła bliżej Ciebie i trochę nieśmiało wzięła Cię za rękę.
- Widzę gołąbeczki w końcu zaczęły gruchać - Kuba nie mógł się powstrzymać od komentarza w tej sytuacji, na co Alex była czerwona. - Hah, tak długo obydwoje się na siebie oglądaliście.... - zaczął się śmiać.
Wychodzi na to, że widział, że ze strony Alex też coś od dawna było i... Ci nie powiedział!

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 10:43 am

-Z mostami nigdy nic nie wiadomo, mogłoby być całkiem gorąco.-Odpowiedziałem.
Mieliśmy iść przez ten most cztery godziny, a on wydaje się taki długi. Niestety to trochę krzyżuje moje plany, ale wszystko jest do zrobienia. Taka wędrówka wzmocni moje mięśnie i siłę woli, przez co będę mógł być jeszcze skuteczniejszy w walce, jednak zmęczenie może przeszkodzić mi w koncentracji. Myśli o walce odeszły w mgnieniu oka, kiedy Alex chwyciła mnie za rękę. Natychmiast poczułem się, jakby wybuchła we mnie bomba pozytywnych emocji, która objawiła się na mojej twarzy szczerym uśmiechem radości. To była taka cudowna chwila, której nie mógł popsuć żadne, nawet najdłuższy komentarz Kuby. Wiadomość, że wiedział coś wcześniej nie zezłościła mnie, Alex pewnie też nie wiedziała co ja do niej czuję, był lojalny wobec nas obu. To dobry przyjaciel.
-Zazdrościsz, co?- Powiedziałem żartobliwie do przyjaciela i chwytając ukochaną jeszcze czulej.
Nie czułem żadnego zawstydzenia, czy też lęku, po prostu szedłem dalej za rękę z dziewczyną, którą kochałem oraz z najlepszym przyjacielem po swoją pierwszą odznakę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 10:54 am

Kuba tylko wzruszył ramionami.
- Mnie nie ciągnie póki co na amory - stwierdził tylko i szedł z Tobą dalej.
Dalej podróżowaliście i słonce przygrzewało coraz mocniej. Nie mieliście porządnego cienia, jedyny dawały wam kolumny rozmieszczone w regularnych odstępach 250 metrów. Alex ciągle trzymała Cię za rękę i chyba dalej była trochę speszona, ale też uśmiechała się zadowolona z tego wszystkiego, że możecie być razem.... Po niebie raz na jakiś czas przeleciały Wingulle czy Swanny, raz na jakiś czas dało się widzieć Pelippery. Alex co chwila zaglądała w wodę, rozglądając się za pokemonami. W penewj chwili ujrzałeś wędkarza na stołku przy jednej z barierek. Był baaardzo skupiony, pewnie by się wystraszył na lekkie szturchnięcie.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:03 am

-Chodźcie, zagadamy go, może będzie miał dla nas jakieś informacje.-Powiedziałem i nie puszczając ręki Alex podszedłem do faceta bardzo blisko i szturchnąłem go ramię.-Witam Pana, wie Pan może jak długo będziemy jeszcze szli przez ten most?-Zapytałem grzecznie.
W końcu na pewno orientuje się co można by zrobić, żeby szybciej pokonać most, albo chociaż uchronić się przed słońcem. A może zna jakieś techniki przydatne do walki z Brock'iem. W końcu teraz wszystko jest ważne. Rozejrzałem się dookoła podziwiając piękne pokemony. Na razie nie myślałem o łapaniu nowych, w końcu mam już 3 i jajko, więc na razie nie potrzebuję tracić sił na łapanie kolejnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:10 am

Facet podskoczył i spadł ze stołka.
- Ahh... Jeszcze półtora godziny - powiedział. - Chyba że jak chcecie to Kuleczka was podrzuci - wskazał na drugą stronę mostu.
Kuba tam poszedł zobaczyć co on ma na myśli.
- O ku***a - powiedział trochę zszokowany.
- Mój pierwszy połów - powiedział mężczyzna tajemniczo.
Alex nie chcąc Cię puszczać pociągnęła Cię na drugą stronę, a tam najprawdziwszy... Wailmer! Faktycznie okrągły, ale czy "Kuleczka" pasuje do takiego dużego pokemona?

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:23 am

Super, nie spodziewałem się, że spotkamy tutaj prawdziwego Wailmera. Taki pokemon to musi być skarb. Właściwie nawet nie poczułem kiedy minęło aż tyle czasu, a skoro facet proponuje szybszy transport to jeszcze lepiej. Ja również nie chciałem puszczać Alex, dlatego wziąłem ją na ręce i wskoczyłem prosto na grzbiet pokemona i czekałem na Kubę, aby olbrzym mógł ruszać. Teraz to już tylko kwestia czasu kiedy dopłyniemy do brzegu, a potem do przejścia będzie już tylko jeden jedyny kilometr. Zapowiada się fantastycznie.
-Dziękujemy Panu bardzo, mam nadzieję, że kiedyś będziemy mogli się odwdzięczyć.-Powiedziałem do faceta i pogłaskałem Walimera.
Miałem nadzieję, że szybko znajdziemy się na lądzie i tam spokojnie udamy się do kolejnego miasta. Może po drodze uda się spotkać jeszcze jakiegoś ciekawego pokemona. Jednak po drodze, kiedy płyniemy podziwiam z Alex widoki i przytulam ją do siebie czule.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:32 am

Po chwili byliście na grzbiecie Wailmera i Kuba też w końcu jakoś zeskoczył na jego grzbiet.
- Nie ma sprawy! - zawołał wędkarz i ruszyliście w kierunku lądu.
Kuleczka płynęła bardzo szybko, ale wyglądało na to, że Alex nie czuje się najlepiej.
- Zapomniałam, że mam chorobą lokomocyjną... - powiedziała niezbyt zachwycona tym faktem.
Musicie jednak jakoś to przetrzymać, bo już widzisz ląd.... Dziewczyna zresztą nie chciała wracać na most. Podróż zajęła wam około dwunastu minut. Alex z ulgą zsunęła się z grzbietu pokemona na molo, jakie tutaj było.
- Fajna przejażdżka - powiedział zadowolony Kuba, a dziewczyna siadła na ławce by nieco odetchnąć po tym wszystkim.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:41 am

Pogłaskałem kuleczkę po grzbiecie na pożegnanie i szybko podszedłem do ukochanej.
-Spokojnie, oddychaj powoli.-Powiedziałem do Alex i przytuliłem ją, aby dać jej poczucie większego bezpieczeństwa.
Na szczęście udało jej się nie zwymiotować podczas jazdy, teraz tylko uspokoić się, odzyskać siły i przejść kilometr do Centrum Pokemon, gdzie będzie mogła odpocząć, a ja wyleczyć moje odmrożenie. Mam nadzieję, że Alex szybko dojdzie do siebie, bo bardzo chcę ruszać dalej, zmierzyć się z liderem. Może po drodze uda się spotkać jakieś nowe pokemony, za którymi będę się uważnie rozglądał. Dlatego jak tylko Alex poczuje się lepiej postanawiam chwycić ją delikatnie za dłoń i ruszyć w kierunku miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   Sob Lut 22, 2014 11:50 am

Alex po około pięciu minutach wróciła do siebie i mogliście iść.
- Musze chyba w następnym pokecenter kupić sobie coś na chorobę lokomocyjną bo będę chciała złapać Ponytę - powiedziała. - Jakieś 4 kilometrów za miastem są równiny, na których pasą się te oraz wiele innych pokemonów - popatrzyła się w jakąś gazetkę jaką miała przy sobie.
W oddali już było miasto, a to odmrożenie... Praktycznie go nie czułeś... Nie czułeś skóry w tamtym miejscu w ogóle... Noga trochę zaczynała dokuczać przy tym wszystkim. Chyba efekt Potionu zdążył trochę minąć.

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
Sponsored content




PisanieTemat: Re: zUy blacisek i kompanija - Remik   

Powrót do góry Go down
 
zUy blacisek i kompanija - Remik
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeUniverse :: Przygody :: Gry Trenerskie :: MG Nova-
Skocz do: