Forum PBF pokemon
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sala szczęścia Remika

Go down 
AutorWiadomość
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Sala szczęścia Remika   Nie Lut 09, 2014 10:24 am

Pewnego dnia wybrałem się z moją Riolu nad strumyk. Znajdował się na łączce, a dookoła nie widać było żywego ducha, który byłby w stanie zakłócić idealną ciszę. Nad wodą znajdowały się dwa kamienie, jeden większy, a drugi nieco mniejszy. Moja Riolu siedziała mi na ramieniu, a ja głaskałem ją po główce drugą ręką. Wiatr delikatnie muskał nasze twarze, co dawało świetne poczucie orzeźwienie. Pomyślałem, że to idealne warunki do zabawy z moim pokemonem. Kiedy doszliśmy do kamieni posadziłem moją małą przyjaciółkę na mniejszym kamieniu, a sam usiadłem na tym większym. Usiadłem w siadzie skrzyżnym, a dłonie ułożyłem na kolanach. Mała powtórzyła moje zachowanie, a ja wyszeptałem cichutko.
-Dzisiaj będziemy medytować i ćwiczyć sztuki walki.
Riolu tylko przytaknęła główką i zamknęła oczy mocno się koncentrując. Ja zrobiłem dokładnie tak samo. Dobrze wiem, że mój pokemon lubi walczyć i trenować, chcę być silnym Lucario, a także zawsze pragnie być blisko swojego trenera. W tym momencie spełnia się każde z jej planów czy też zainteresowań, dlatego wiem, że musi być szczęśliwa. Przecież każdy wojownik potrzebuje spokojnego i jasnego umysłu, aby podczas pojedynku wyprzedzać swojego rywala o dwa kroki. Przez długi czas nic się nie działo. Nie było słychać nawet śpiewu żadnego z ptaków, dlatego nasza medytacja mogła przebiegać niezakłócenie dokładnie tyle czasu ile planowaliśmy. Szum wody i delikatny wiatr dawały nam komfort odprężenia i pełnego zrelaksowania, aby oczyścić swój umysł. W końcu otworzyłem oczy, a Riolu zrobiła to samo dokładnie w tym samym momencie. Był to znak, że oboje jesteśmy gotowi do dalszej części naszej dzisiejszej zabawy. Wstaliśmy i zaczęliśmy powtarzać swoje ruchy, związane ze sztukami walki. Pokazywałem jej czego się nauczyłem trenując MMA oraz techniki wrestlingowe, a ona prezentowała swoje ataki, które ja próbowałem naśladować. Świetnie się przy tym bawiliśmy, doskonale widziałem szczęście mojego pokemona, a ja uśmiechałem się przez co i ona widziała moje zadowolenie. Taka zabawa w ciągu dnia to doskonały pomysł na spędzenie czasu ze swoim pokemonem, zwłaszcza, że ma się z nim podobne zainteresowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nova
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 3430
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala szczęścia Remika   Nie Lut 09, 2014 12:08 pm

Riolu ma 10 do szczęścia

_________________

KP pokemonowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://pokeuniverse.forumpolish.com
RemikR



Liczba postów : 335
Join date : 05/02/2014

PisanieTemat: Re: Sala szczęścia Remika   Pon Lut 10, 2014 9:58 am

Pewnego dnia postanowiłem się wybrać z moją Riolu na ring wrestlerski. Zarówno ja, jak i mój pokemon bardzo lubimy walczyć, dlatego postanowiłem połączyć z nią siły i nakopać do tyłku kilku przeciwnikom. Dzielnie wszedłem na ring z moim pokemonem na ramieniu, a on sam chętnie zeskoczył na matę. Przez krótką chwilę sami się rozgrzewaliśmy wykonując podskoki, rozciąganie, a także markując na sobie kilka ataków. Niedługo później dołączył do nas młody chłopak, mniej więcej w moim wieku, a także jego Machop. Na początku krążyliśmy po całym ringu obok siebie, tak samo jak nasi przeciwnicy, ale już wkrótce dałem głową sygnał mojej Riolu, że należy się rozdzielić. Bardzo szybko pobiegliśmy w przeciwnych kierunkach, ja na chłopaka, a mała na Machopa. Sam rozpędziłem się i rzuciłem się na rywala wbijając mu się barkiem w brzuch i sprowadzając do parteru, ta technika wrestlingowa nazywana jest Spear. Natomiast mój pokemon chwycił swojego oponenta za rękę i rzucił na liny, przez co ten odbił się od nich i całkiem szybko wracał do Riolu, który już czekał na niego z Centro Ciosem. Uderzenie nie było nokautujące, ale Machop się zachwiał. Ja w tym czasie wybiłem się z miejsca i trafiłem łokciem w klatkę piersiową chłopaka, a ta akcja nazywa się Elbow Drop. Mój starter czuł się bardzo pewnie, dlatego od razu rzucił się do przodu z Iron Tail, jednak jego rywal był czujny i skontrował go Karate Chop'em, a potem dołożył jeszcze Power-Up Punch. Teraz to moja Riolu zachwiała się na nogach. Niestety mój przeciwnik też zdążył już wstać i szybko poczęstował mnie Low Kickiem, czyli krótkim kopnięciem w łydkę, a zaraz po nim na mojej twarzy wylądował Superkick, czyli potężne boczne kopnięcie. Zamroczyło mnie i przez chwilę nie wiedziałem co się dzieje, ale na szczęście moja Riolu wiedziała co robić. Szybko wskoczyła na narożnik i wyskoczyła z niego wykonując Iron Tail, a zaraz po nim Feint, którego Machop nie zdołał uniknąć. Już miał się przewrócić kiedy nagle został znokautowany przez potężny Focus Punch mojej małej. Ja w tym czasie też wróciłem do siebie i uniknąłem jednego ciosu i przeszedłem za plecy chłopaka zakładając mu Triangle Choke, czyli objąłem go ręką za szyję i zacząłem dusić. Nie wytrzymał zbyt długo i szybko zaczął klepać w moją rękę, poddał się. Gong zakończył to starcie, a ja wraz z Riolu opuściliśmy ring. Nic tak nie zacieśnia więzi pomiędzy trenerem, a pokemonem. Zwłaszcza kiedy oboje interesują się walką i w ten sposób mogą rozwijać swoje umiejętności i zainteresowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yomi
Admin
Admin
avatar

Liczba postów : 1757
Join date : 09/11/2013

PisanieTemat: Re: Sala szczęścia Remika   Pon Lut 10, 2014 3:19 pm

Riolu +10 do szczęścia i 0,5 lvl.

_________________
Karta Postaci Bank
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala szczęścia Remika   

Powrót do góry Go down
 
Sala szczęścia Remika
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
PokeUniverse :: Dodatkowe :: Treningi :: Sala słodyczy-
Skocz do: